Maj i kasztany, które nieco opóźniły swe kwitnienie - to "odwieczny" czas matur, a ostatnio także i pierwszego poważnego egzaminu w życiu gimnazjalisty. Ze średnich szkół jedni niebawem odejdą, a ich miejsce zajmą następni. Wymiana obwarowana jest jednak pewnymi warunkami, a rekrutacja młodego narybku do średnich szkół podlega rygorom.

Matura na dobre i złe

Egzamin dojrzałości nadal odbywa się według starych zasad: dwa pisemne: z języka polskiego i innego, dowolnie wybranego. Uczniowie pisali sprawdziany we wtorek 6 maja i w środę. Zdawać będą też dwa ustne, również z dowolnie wybranych przedmiotów. Jeśli uczeń "obleje" polski - praktycznie po maturze. Ci, którym nie powiodło się na drugim pisemnym, we wtorek 13 maja mogą egzamin powtórzyć.

Absolwenci, którzy nie uzyskają pozytywnej oceny na którymkolwiek etapie egzaminacyjnym, nie muszą już tracić całego roku w oczekiwaniu na kolejną szansę. W styczniu lub w lutym olsztyńskie kuratorium oświaty powoła komisję, która w tym właśnie czasie przeprowadzi egzaminy poprawkowe.

Gimnazjaliści natomiast pisali testy egzaminacyjne w czwartek i piątek. Pierwszego dnia "chwalili" się wiedzą z tzw. bloku humanistycznego, drugiego dnia - rozwiązywali zadania z matematyki, fizyki, chemii itp. Od ich wyników między innymi zależy, w jakiej szkole będą się dalej uczyć.

Zespół Szkół nr 1 im. Stanisława Staszica

Do pisemnego egzaminu dojrzałości z języka polskiego przystąpiło 139 uczniów, inne przedmioty - pisemnie - zdawały 142 osoby. Siedmiu absolwentów szkół wchodzących w skład tego zespołu nie zdecydowało się na pisanie sprawdzianu wiedzy, "zastąpiło" ich czterech absolwentów z lat poprzednich. Najwięcej, bo 101 uczniów, jako drugi przedmiot wybrało matematykę, na historię zdecydowało się 21, geografię zdawało 13, biologię - 5, a chemię - tylko 1. Dwóch uczniów wybrało język obcy - angielski.

- To mało, biorąc pod uwagę fakt, że obecnie z języka może zdawać każdy chętny, nawet jeśli nie był on w szkole nauczany, a poza tym egzamin okazał się bardzo łatwy - mówi Henryka Sakowska-Kryszak, wicedyrektor ds. edukacji w ZS nr 1.

Najwięcej emocji od lat budził pierwszy egzamin - pisemny z "polaka". Ponad dwie trzecie maturzystów w "jedynce" wybrało za cel rozważań walkę dobra ze złem (oczywiście w oparciu o literackie przykłady). Niewiele młodych kobiet podjęło się próby porównania roli, jaką pełnią one obecnie z tą, jaka przypadała w udziale ich prababkom. Nie cieszył się też wzięciem temat wymagający dogłębnej analizy smutnego i nostalgicznego wiersza Tadeusza Różewicza ani rozważania patriotyczne i obywatelskie.

Zespół Szkół nr 2 im. Jędrzeja Śniadeckiego

Nieco tylko mniej uczniów, bo 136, zdawało maturę w ZS nr 2 przy ul. Polskiej. Do zmagań z matematyką przystąpiło 95 osób, historię wybrało 14, biologię - 13, geografię - 6. Pojedynczy uczniowie zdecydowali się na egzamin z języków obcych: niemieckiego i angielskiego. Kolejne dwie z egzaminu były zwolnione, dysponują bowiem certyfikatami z języków obcych.

- Dla nich praktycznie matura już w ogóle się zakończyła, są to bowiem absolwenci techników i mają już za sobą egzamin z przygotowania zawodowego, za drugi przedmiot ustny wybrali język i zostali z niego automatycznie zwolnieni - wyjaśnia wicedyrektor ZS nr 2 Elżbieta Jancewicz.

Do pisania egzaminu z języka polskiego przystąpili wszyscy (na drugi - jeden z uczniów się nie zgłosił). Także w tej szkole, jak mówi polonistka Krystyna Trzcińska, znakomita większość uczniów wybierała temat dotyczący walki dobra ze złem. Poezję polskiej noblistki zgłębiało zaledwie kilku uczniów.

Zespół Szkół nr 3 im. Jana III Sobieskiego

Najwięcej młodych ludzi "uczestniczyło" w walce dobra ze złem także w Zespole Szkół nr 3, czyli w liceum ogólnokształcącym. Do egzaminu dojrzałości przystąpiło tam 240 uczniów, w tym aż 13 absolwentów szkoły z lat poprzednich. Przez noc nikt nie zrezygnował i egzamin z drugiego przedmiotu też pisali wszyscy. Wybór był zróżnicowany. Największym zainteresowaniem cieszyła się tu historia (78 osób), po niej biologia (69), dalej dopiero była matematyka (64). Języki obce wybrało 10 uczniów, a wśród nich czterech miało już tym sposobem egzamin "z głowy", bo dysponowali certyfikatami. Dwie komisje pilnowały... po jednym uczniu, którzy zaliczali chemię i fizykę.

Ciekawostką jest, że Zespół Szkół nr 3 tylko z nazwy jest zespołem. Nadal tworzy go wyłącznie liceum ogólnokształcące.

- Nie było chętnych do liceum profilowanego, "pod które" zmieniona została nazwa szkoły, nie udało się też, trzy lata temu powołać liceum dla pracujących - wyjaśnia dyrektor placówki Piotr Karczewski. Od tego roku sytuacja się unormuje i nazwa będzie adekwatna, bowiem przy LO powstaje też gimnazjum sportowe. Być może za dwa lata - takie są przynajmniej zamierzenia dyrektora - w skład zespołu wejdzie też policealne studium profilowane.

Samorządowe Liceum Ogólnokształcące w Rozogach

W jednooddziałowym liceum do dnia matur dotarło 21 uczniów. Naukę w klasie rozpoczęło ich o 10 więcej, ale - jak mówi dyrektor Zbigniew Kudrzycki - wykruszyli się po drodze. Oprócz obowiązkowego dla wszystkich egzaminu z języka polskiego, 12 maturzystów "męczyło się" z historią, 5 - z matematyką, a 4 - z biologią. Z polskiego, oczywiście, najchętniej pisano o walce dobra ze złem, dwie osoby pokusiły się o dywagacje na temat patriotyzmu i obywatelstwa, analizy poezji nie podjął się nikt.

- To, że w szkołach ogólnokształcących przeważa historia, a nie matematyka wynika zapewne z wyboru kierunku studiów - mówi dyrektor Kudrzycki dodając, że ten właśnie przedmiot podczas egzaminów wstępnych musi zaliczyć kandydat na jakikolwiek kierunek humanistyczny.

Niebawem nastąpi wymiana

Tych, którzy po egzaminach maturalnych ze szkoły odejdą, zastąpi młody narybek, obecnie kończący gimnazja. W tym samym tygodniu co maturzyści, do zmagań testowych, w całym powiecie szczycieńskim przystąpiło 1139 uczniów trzecich klas gimnazjalnych.

W pierwszym dniu egzaminu pisali z przedmiotów humanistycznych, drugiego dnia, czyli w piątek rozwiązywali test matematyczno-przyrodniczy. Maksymalnie zabezpieczone, kodowane kwestionariusze testów, niemal jak najgłębsze tajemnice wojskowe chronione w przepastnych kopertach, dyrektorzy szkół, natychmiast po egzaminie musieli dostarczyć do szczycieńskiej delegatury Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej, która swą siedzibę miała w ratuszu. Stąd sprawdzian wiedzy gimnazjalistów pojedzie "w świat", do uprawnionych egzaminatorów, którzy dokonają oceny, przyznając każdemu uczniowi jakąś liczbę punktów. Maksymalnie można z testu uzyskać całą "stówkę". Im więcej, to oczywiście lepiej, bo te właśnie punkty będą brane pod uwagę przez szkoły średnie rekrutujące swych przyszłych uczniów.

Na drugą uwzględnianą pulę oczek (też maksymalnie 100) uczniowie gimnazjum pracowali co najmniej przez ostatni rok nauki. Średnie szkoły przeliczą na punkty ich oceny z czterech przedmiotów (różnych w zależności od szkoły), inne osiągnięcia, wymienione na świadectwie ukończenia gimnazjum i za ukończenie szkoły z wyróżnieniem, a także za udział w konkursach przedmiotowych co najmniej na szczeblu wojewódzkim lub osiągnięcia sportowe czy artystyczne (tu już wystarczy szczebel powiatowy). Szkoły dowolnie ustalają jedynie przedmioty, z których oceny będą brały pod uwagę. W każdej obowiązkowo punktowana jest ocena z języka polskiego. Duże zróżnicowanie, jeśli chodzi o pozostałe przedmioty wprowadził Zespół Szkół nr 2. Tam za obowiązkowo punktowany przedmiot została uznana także matematyka i język obcy. Ten ostatni nie dotyczy jedynie kierunku technik-ogrodnik, gdzie ważne będą biologia i plastyka. Przyszły technik hotelarstwa będzie się musiał wykazać dobrą wiedzą z geografii, organizator usług gastronomicznych - z chemii, licealista o kierunku ekonomia i administracja - wiedzą o społeczeństwie, a przyszły uczeń "Linuxa" - znajomością informatyki.

Liceum w Rozogach się nie rozdrabnia (co przy jednej klasie byłoby zresztą nieuzasadnione) i wymaga od kandydatów dobrych ocen z polskiego, matematyki, historii oraz biologii. Liceum szczycieńskie preferuje, poza polskim oczywiście, inny język, a także w różnych konfiguracjach (w zależności od profilu klasy): matematykę i informatykę, biologię i chemię, historię i geografię oraz wos i historię.

W Zespole Szkół nr 1 pozostałe trzy przedmioty to: język obcy, matematyka i historia. To jedyny zespół, który ustalił minimalne ilości punktów, jakie muszą zgromadzić gimnazjaliści, by dostać się do szkoły. Dla ucznia szkoły zasadniczej zawodowej wystarczy tych punktów 40, dla ewentualnego przyszłego ucznia szkoły kończącej się maturą - 70, liczonych łącznie, czyli za test kończący gimnazjum i za świadectwo. Poprzeczka nie jest zbyt wysoka, bo np. za "szóstkę" na świadectwie "łapie się" aż 20 punktów, za ocenę bardzo dobrą - 17, za dobrą - 14, dostateczną - 9, a dopuszczającą - 4.

A później? Kandydaci rozliczani są jak sportowcy w "Kurkowym" plebiscycie: kto ma najwięcej punktów, ten wygrywa.

To ważne, bo dla wszystkich absolwentów gimnazjów w powiecie może nie wystarczyć miejsc w "naszych" szkołach średnich. W czterech opisanych powstanie w sumie 29 oddziałów po 30 uczniów każdy. Do tego dojdzie klasa liceum profilowanego w Rozogach i tamtejsza szkoła rolnicza - to dalszych ewentualnie 60 uczniów. Razem - 930.

- Nawet jeśli 50. podejmie naukę poza granicami powiatu, a drugie tyle nie będzie się w ogóle dalej uczyło, to i tak miejsc zabraknie - prorokuje dyrektor ZS nr 1 Marian Wasilewski.

Jeśli prognozy się sprawdzą, to Szczytno może być ewenementem nawet w skali kraju. Jak bowiem wynika z prasowych doniesień, w innych rejonach kraju, a nawet i w naszym województwie, najczęściej w szkołach średnich jest więcej miejsc niż absolwentów gimnazjów. Trwa walka o ucznia. Jaką stosuje się broń? Oferta edukacyjna: atrakcyjne kierunki, klasy z wykładowym językiem angielskim itp. W Szczytnie za bardzo walczyć nie muszą. Może szkoda...

Halina Bielawska

Tematy pisemne egzaminu dojrzałości z języka polskiego

1. "...kiedy zło tryumfuje, dobro się utaja, gdy dobro się objawia, zło czeka w ukryciu" - Wisława Szymborska.

Omów wybrane literackie obrazy walki dobra ze złem, jednocześnie czyniąc odniesienia do sytuacji człowieka we współczesnym świecie.

2. Patriotyzm - kosmopolityzm - obywatelstwo. Omów znaczenia, jakie nadawała tym pojęciom literatura i oceń ich aktualność u progu XXI wieku.

3. Kobieta współczesna wobec swej prababki. Rozważ wpływ kobiet na kształtowanie różnych dziedzin życia w epokach dawnych i współcześnie. Posłuż się przykładami, jakie daje literatura i życie codzienne.

4. Dokonaj analizy i interpretacji wiersza Tadeusza Różewicza "Kobieta w czerni stąpa po różach".

2003.05.14